The best things in life and 2011 favorite images.

Last 1,5 month I spent going from one doctor to another, staying in hospital, taking different medicines, staying in bed at home. The worse for me was (and still is) that I can’t be a part of  my everyday family life, I can’t enjoy food  as I used to, I can’t photograph. I believe that  the doctors will find a right diagnose and  treatment soon.  At the beginning of all this I was sad, frustrated, angry. Now I need time to fully understand what massage my body sends to me. So please dear  readers & followers  forgive this quiet moment on this blog or facebook. I think it’s needed now so I can take a look at things from different perspective. My personal “Timeline” makes me understand more that

I also would like to thank all my wedding couples, families and models I photographed last year – THANK YOU -  for all lovely memories and important experiences you gave me. Last year I also met (in person or via Internet)  great wedding photographers, Swedish and international, thank you for tones of inspiration  I got from you! My photography will change and evolve with me and I look forward to see what life will bring to me this year.
Special thanks to my family and dear friends. Without your love and support nothing would be possible!
Below I post my last year favorite images. Why  these? When shooting I look for  interesting light, natural look, emotions and simplicity. And pinch of magic. I photograph from the heart. When you take your time to look at these ones below you’ll probably know me better than when you start reading this post.

Polish version/wersja polska

Drodzy czytelnicy, należą się wam przeprosiny – jak nic. Ostatnie półtora miesiąca spędziłam na leżąco, a także: u doktorów wszelkiej maści, w szpitalu, w aptece, we własnym łóżku wreszcie. Najciężej znieść mi fakt, że nie mogę uczestniczyć w codziennym życiu rodzinnym, przynajmniej nie tak jak bym chciała, nie cieszę się przyrządzaniem i zjadaniem przyrządzonego. Nie fotografuję. Wierzę głęboko, że jednak wspólnie z zastępem doktorów dojdziemy do właściwej przyczyny tych zawirowań. Początkowa frustracja, smutek i złość przeradza się w zrozumienie dla ciała i jego sygnałów, które jawnie mi wysyła. Trzeba się tylko wsłuchać. Co niniejszym czynię. Stąd cisza na blogu i facebooku. To moment na pożyteczną kontemplację siebie, czas by spojrzeć na świat z innej perspektywy.

W tym miejscu dziękuję również wszystkim moim zeszłorocznym ślubnym parom, rodzinom, modelom za cudne wspomnienia i furę fotograficznego doświadczenia, DZIĘKUJĘ. W zeszłym roku poznałam też, osobiście lub internetowo wielu wybitnych fotografów ślubnych, dziękuję im za inspirujące rozmowy. Szczególne słowa podziękowania należą się mojej rodzinie i drogim przyjaciołom, którzy obdarzają mnie miłością i wsparciem o jakim nie mogłam nawet marzyć.

Poniżej publikuję moje ulubione fotografie z zeszłorocznego urobku. Dlaczego te właśnie? Fotografując szukam naturalności, interesującego światła, , emocji oraz prostoty. I odrobiny magii rzecz jasna. Jakkolwiek to zabrzmi: fotografuję sercem.

Prawdopodobnie po przeczytaniu powyższego i obejrzeniu poniższego wiecie o mnie odrobinę więcej niż dotychczas. Na co głęboką nadzieję wyrażam, tak mi dopomóż blog! Zapraszam.

 If you wold like to see wedding & lifestyle – favourite photos 2010 klick here.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wonderful pictuers, with lots of feelings in them… Hugs and be strong!

Aleksandra

Monika, thank you so much for you warm words!

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.